Blog > Komentarze do wpisu
LisBoa. Z wizytą w portugalskiej stolicy. cz.3

Na wycieczkę do stolicy wybraliśmy się wcześnie rano, od naszej miejscowości dzieli nas jedynie godzina drogi. Na początku spokojny spacerek po mieście. Trochę wolnego czasu.

Później gdy dołączyła do nas nasza portugalsko-polska przewodniczka rozpoczęło się intensywne zwiedzanie miasta. Kaplice, kościoły, pomniki standard i to czego nie lubię.

Nie daleko widać było most Vasco da Gama z 1988 roku należy do najdłuższych na świecie, jego długość to 17,2 km.

Później udaliśmy się całą grupą do dzielnicy Belem (Betlejem).

Klasztor Hieronimitów w dzielnicy Belem.

Zbudowany  jako wyraz dziękczynienia za szczęśliwą wyprawę Vasco da Gamy do Indii. I tam właśnie po raz pierwszy dowiedziałam się że nie mówi się Vasco tylko Vaszko. Ale to tak na marginesie. Klasztor jak każdy ładny w środku, ale te wszystkie kościoły, klasztory  i bazyliki wewnątrz wyglądają tak samo, dlatego po 2-3 po prostu mnie to nudzi.

Następny punkt wycieczki, myślę, że trochę ciekawszy ze względu na widoki.


Torre de Belém - Wieża Betlejemska
 

Wieża jest symbolem złotego wieku odkryć i ówczesnej potęgi militarnej Portugalii. Torre de Belém wpisano na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.




Mapa wypraw.

Na placu nie opodal wieży znajdowała się mapa wypraw żeglowych jak i posągi wszystkich ważnych żeglarzy.


W strasznym upale wspinaliśmy się pod górę w stronę zamku. Widoki lisbońskie były tego warte mimo parogodzinnego chodzenia i zwiedzania i towarzyszącemu temu bólu nóg, Lizbona to piękne miasto, charakterystyczne i nieco różniące się od innych europejskich stolic. A gdy tylko zapada zmrok na ulice wychodzą tłumy ludzi. Siedzą w pobliskich knajpach, zamawiają coś do jedzenia, picia i przesiadują całymi grupkami długimi godzinami. Miasto tętni życiem a widoki zapierają dech w piersiach.

Charakterystyczna rzeczą dla większości portugalskich miast są domki z czerwonymi dachami, jak widać na zdjęciu, tworzy to bardzo ciekawy widok na cale miasto.

 

Po mieście chodziliśmy do późnych godzin, jeszcze gdy zapadł zmrok, kręciliśmy się po mieście i podziwialiśmy Zycie portugalczyków, radosne jakby się wydawało i beztroskie. Przewodniczka podkreśliła ten fakt, ze Portugalczycy nie lubią siedzieć w swoim czterech ścianach i wieczorami wychodzą do innych ludzi i wspólnie spędzają czas. I to właśnie było widać w Lizbonie, mieście, które zrobiło na mnie niesamowite wrażenie.

Zmęczona ale i szczęśliwa ze zobaczyłam coś nowego wróciłam do autokaru. Do hotelu dotarliśmy w późnych godzinach nocnych.

wtorek, 23 sierpnia 2011, patilove89
oh życie, kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię nad życie;)

Polecane wpisy

  • Żegnaj Portugalio! cz.6

    Portugalia jest niesamowitym krajem, nieco różniącym się od innych i od Hiszpanii, mimo sąsiedniego położenia. To co na mnie zrobiło wrażenie to Porto i Lizbona

  • Po prostu Fatima. cz.5

    Fatime skreśliłam z swojej listy od razu przy zapisach. Po co tam jechać, nie ma tam nic co by mnie zainteresowało. Ale podczas spaceru po Porto zadzwoniła mama

  • Pilot cz. I

    Już po paru godzinach nieustannej jazdy w autokarze czuć zmęczenia, to co ze siedzisz, jak się można zmęczyć? No można .Nogi skulone pod siebie, wygięta w nieks

Komentarze
Gość: Irmina, *.pool.mediaways.net
2011/09/28 00:47:56
Super się jedzie przez ten most:) trochę strach jest. Polecam również tą kolejke górska,którą widać na zdjęciu.Piękne widoki:)
Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę