niedziela, 22 lipca 2012
:)

No to Rodos! ;) 

poniedziałek, 09 lipca 2012
„Kuba-wyspa jak wulkan gorąca”?

  Decyzja zabukowania wyjazdu trwała do 5min. Wiem, miała być Kenia, ale ostatnio w radiu mówili o jakimś podejrzeniach zamachu w Mombasie i póki co odradzali wyjazd w to miejsce. Szkoda, ale co się odwlecze to nie uciecze. Na Kenie przyjdzie czas. No więc szukałam wyjazdu gdzieś gdzie jest ciepło i cena jest w miarę ok. Sri Lanka, Bali, Tajlandia odpadają póki co ze względu na cenę. No i tak trafiłam na Kubę!

Cena za 2 tyg była (na prawdę) nie ziemska. No i musiałam podjąć decyzję, następnego dnia mogło już nie być tej oferty. A że Justyna spała, o zdanie nie mogłam jej się zapytać, więc kupiłam na ślepo. Dopiero rano poinformowałam ją, że w grudniu lecimy na Kubę;)

No więc sprawimy sobie wspaniały wypoczynek w zimę.

Mam nosa do tych promocji, bo wyjazdy które kosztują naprawdę dużo, udaję mi się wyhaczyć nie raz nawet za połowę ceny:) Nie mówiąc już ile ten sam wyjazd kosztuje z Polski.(czasami nawet 5-6tys zł więcej) przegięcie! Nie warto wybierać się na wyjazdy egzotyczne z polskiego biura. Raz- cena. Dwa-teraz co sezon plajtuje jakieś biuro podróży więc jak najbardziej polecam wyjazdy z Niemiec.

No więc po Rodos i Majorce przyjdzie czas na Karaiby. Moje kochane Karaiby. Cudowne miejsce, cudowni ludzie, samo wspomnienie Dominikany wywołuje uśmiech na mojej twarzy. A jak będzie na Kubie? O tym dowiecie się za 5 miesięcy.

 

A więc Kubo przybywamy!

Salso przybywamy!

Hawano przybywamy!

Fidelu, przybywamy!

 

Czy słowa „Kuba-wyspa jak wulkan gorąca” okażą się prawdziwe?

 

Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę