poniedziałek, 12 października 2015
To jak z tą wizą?

Oprócz planowanej podróży poślubnej, planuje swój wyjazd życia.

Dlaczego to akurat Stany?

Może za dużo się filmów się naoglądałam, może wcale nie jest tak fajnie, a jednak chce jechać. 

Las Vegas, Kaniony, L.A, San francisco, Hawaje, Nowy Jork to właśnie chcę zobaczyć.

A teraz już mogę, dostałam wizę.

A jak to wszystko wygląda?

Składa się w wniosek przez internet dosyć czasochłonny więc powinno się zarezerwować więcej czasu na jego wypełnienie, mi i A. zajęło chyba 2 h ;) pytań jest masa, po co jedziesz, gdzie jedziesz, gdzie się zatrzymasz, czy masz w Stanach rodzinę, czy studjujesz, gdzie pracujesz, kto Ci opłaci wyjazd, czy byłeś karany itp itd

Po przejściu przez pytania trzeba uiścić opłatę za rozpatrzenie wniosku w wysokości 600zl. Umawiasz się na termin i czekasz na rozmowę,

W Ambasadzie byłyśmy ok 30min przed czasem i bardzo dobrze bo byłyśmy drugie w kolejce, potem naszła się masa ludzi. Najpierw z dokumentami podchodzi się do Pań, które sprawdzają czy wszystko masz, potem pierwsze okienko rejestracja, drugie okienko pobieranie odcisków palców, trzecie okienko ... rozmowa z konsulem. Czekałyśmy na niego ok 20min zanim zaczął pracę, ale ogólnie wszystko szło dosyć sprawnie.

Konsul zadał pytania: Gdzie lecimy, po co , gdzie pracujemy, czym zajmują się rodzice, w jakich krajach już byłyśmy, czy mamy w Stanach rodzinę. Wpisywał cały czas coś do komputera po rozmowie powiedział, że wiza została przyznana a paszporty przyjdą pocztą. I tak właśnie dostałyśmy wizę do USA na 10 lat;)

 

paszport

Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę