sobota, 12 marca 2011
Tragedia w Japonii.

"Blisko 1400 osób zginęło lub zaginęło podczas piątkowego trzęsienia ziemi i tsunami według danych udostępnionych w sobotę przez japońską policję; ewakuowano ponad 215 tys. osób zarówno z rejonów dotkniętych kataklizmem, jak i z okolic dwóch elektrowni atomowych. Premier Japonii Naoto Kan, który wrócił dzisiaj rano do Tokio po obejrzeniu miejsc szczególnie dotkniętych przez piątkowe trzęsienie zimie i tsunami powiedział, że straty są kolosalne."

 

 


źródło -onet.pl

 


piątek, 04 marca 2011
Plany podróżnicze 2011;)

 


"Podróż, to przemierzanie drogi, podążanie do jakiegoś miejsca; przemieszczanie się, często po rozległych terenach. Podróżowanie to odwiedzanie wielu miejsc w poszukiwaniu czegoś. Zdobywanie nowych wiadomości, osiąganie zamierzonych celów, to też imanie się różnych problemów i rozwiązywanie ich. Skoro tak, to życie to też podróż."

 

 

P.A

środa, 16 lutego 2011
Gdy podróż staje się obsesją…

Wstajesz rano...

...zasypiasz,

...budzisz się,

jesz śniadanie... obiad, kolacje,

....robisz zakupy,


cokolwiek robisz, gdziekolwiek jesteś nie przestajesz myśleć o jednym.

Czemu nie jestem tam?

Czemu jeszcze tak długo?

Czemu tak daleko?


Podróż staje się obsesją, tak silną, że nie daje się skupić na czymkolwiek innym.
Czym bliżej jest realizacja marzeń, tym większy strach i radość odczuwasz.
Jeszcze 70dni, i wejdziesz na pokład samolotu, poszybujesz w stronę słońca
i bedziesz odkrywać historię nowo poznanego państwa. Śladami Kolumba...
To Twoja chwila, Twój czas, Twoje marzenie, więc zrób wszystko żeby było nie zapomniane,
tak wyjątkowe.Wszystko co widziałaś do tej pory, co czytałaś w książkach spełni się,
poczujesz to, zobaczysz, dotkniesz i będziesz cieszyła się  tym się jak małe dziecko które cieszy się z prezentu pod choinką.
Staniesz na tamtej Ziemi i pomyślisz,
udało się!
Jestem tu.
Spełniłam marzenia....

 


niedziela, 06 lutego 2011
Za zapachem sheeshy-czyli wspomnienie o kraju faraonów.

 

"Człowiek boi się czasu, czas boi się piramid."

 

 

Co takiego jest w tym magicznym miejscu ze rok co rok przyciąga tłumy ludzi do siebie.

Rafy? Piramidy? Wspaniała pogoda?

Tak, Egipt jest gwarancją pięknej pogody, ponieważ deszcz jest rzadkością w tym kraju.

I mimo, że od mojego wyjazdu do tego kraju minęły prawie 3 lat, czym bardziej oddalam się o czasu w którym

tam byłam, tym bardziej tęsknie żeby tam wrócić.

Najbardziej lubiłam wieczory, gdyby słońce chowało się za górami rzucając ostatnie promienie na morze czerwone.

Czuć było zapach sheesy z lokalnych barów i to duszne a zarazem wspaniałe afrykańskie powietrze, które jest na tyle charakterystyczne

i wbijające się w pamięć, że do tej pory patrząc na zdjęcia z Sharmu czuję ten klimat.

To moment który chciałoby się zatrzymać w sobie na zawsze, ten zapach, ten widok.

Każdy w swoich podróżach szuka czegoś innego, jedni szukają zabawy, drudzy jadą odpocząć,

trzeci są miłośnikami backpacking-u i uwielbiają zwiedzać.

Ja szukam tej "inności". Wszystko co jest "inne" niż w moim kraju, ekscytuje mnie. Chcę to poznać,

dotknąć i zapamiętać. Każda inna kultura, religia jest ciekawa, każdy wspaniały zabytek ma swoja historię wartą usłyszenia.

Gdy ktoś pyta mnie w którym kraju podobało mi się najbardziej, ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Każdy kraj oferuje coś innego,

każdy jest inny, ciekawy i charakterystyczny. Mimo iż wstawiam ocenę pod każdym krajem w którym byłam, ocena jest tylko i wyłącznie

moim spostrzeżeniem, ciężko doradzić osobie gdzie ma jechać na wakacje, nie wiedząc czego właśnie ta osoba szuka w takim wypadzie.

Każdy indywidualnie ocenia kraj w którym był i to co mu się spodobało a co nie. Mi podobał się każdy kraj w którym byłam , jeśli mam wybrać faworyta

to niech będzie że póki co jest to Egipt;]

Za ten klimat, za tych ludzi, za piramidy, za wspaniały snorkeling i za wszystko to co oferuje ten kraj, obok biedy i ubóstwa.

Pewnego razu w NammaBay

-hi, where u come from?- ktoś zagadał mnie pewien Egipcjanin.

-Poland- odpowiedziałam.

-In Poland is cold?- spytał

-yes- odpowiedziałam przypominając sobie pogodę w Polsce zanim wyleciałam

-Lucky people.-odpowiedział wycierając rękawem krople potu z czoła....

 

 


*mimo obecnych strajków w Egipcie,mam nadzieje ze magia tego państwa nie zniknie.

piątek, 04 lutego 2011
Wyniki sondy:)

1.Egipt

2.Kreta

3.Tunezja

 

 

wtorek, 01 lutego 2011
Na pokładzie wyśnionego samolotu czyli prezentacja Airbus-a a380.

czwartek, 27 stycznia 2011
:)

Na "waszą" prośbę wrzucam w niektóre zakładki cenny za pobyt, długość pobytu, rodzaj wyżywienia i hotel w którym byłam;)

P.A

piątek, 21 stycznia 2011
Sen o Gran Canarii.

Czy zdarzyło wam się śnić o kraju w którym nie byliście?

Mi zdarza się to często czasami opalam się na Karaibach, czasem uciekam przed tsunami w Tajlandii, a czasami oczarowana stoje przed Taj Mahal w Indiach. Ostatnio śniły mi się Kanary, a dokładniej druga co do wielkosci wyspa Kanaryjska- Gran Canaria. Z mojego snu przypominała mi Grecję, choć mało a zarazem nic wspólnego nie ma ta wyspa z Grecją. Przyjechałam do hotelu który był mały, nie taki jak z folderów które przeglądałam z rodzicami. Przed hotelem siedziało mnóstwo Hiszpanów,  grających w karty i spoglądających beztrosko przed siebie. Hotel z tego co pamietam nie był ekskluzywny, ale stojąc tam czuło się tą przyjazną atmosferę która tam  panowała. Pamietam jeszcze że stałam nad oceanem, które wyglądało jak rzeka która niosła ze sobą drzewa i gałęzie.Mimo braku spokoju i hiszpanskiego klimatu czułam się o dziwo tam bardzo dobrze. Póki co był to tylko sen, jak jest tam naprawdę przekonam się na własnej skórze we wrześniu.Nie czekając ani chwili dłuzej aż wykradną mi ofertę zapisałam się z biegu. Także relacja z tej wyspy ukarze się jeszcze w tym roku:)

Pierwsze lepsze zdjęcie z Gran Canarii z internetu.

 


piątek, 31 grudnia 2010
Zimowo się zrobiło...

Dla ocieplenia klimatu dodaje mój ulubiony teledysk z Santorini:)

 

 

Pozatym  życzę wszystkim udanego skoku do Nowego Roku:)

środa, 22 grudnia 2010
Niemcy

Niebo nad Berlinem.

Jedynie co mogę opisać w tej kategorii do Berlin:) Niestety nie zwiedziałam dużej części Niemiec, choć nie ukrywam, że wyjazdem na Bawarię bym nie pogardziła.

Jeśli chodzi o Berlin, coś jest w tym mieście, coś fajnego, coś co przyciąga. Berlin sam w sobie, myślę, że jest bardzo uporządkowanym miastem. Żyje własnym życiem, jakby był odcięty od reszty kraju.

W Berlinie byłam razy naście****. Jeśli chodzi o zabytki to napewno ciekawa jest brama Brandenburdzka, zarówno wygląd jak i historia. Jest zarazem najgłowniejszym punktem turystycznym Berlina.

 


Berlin latem

 

Jeśli ktoś lubi zwiedzać w Berlinie napewno znajdzie coś dla siebie. Ciekawa jest też wieza telewizyjna, w środku nie byłam więc nie mogę opowiedzieć jak tam jest.

 

 

W Berlinie mieszkałam przez miesiąc, zapoznałam się w tym czasie trochę z  miastem i mogę śmiało powiedzieć, że urzekło mnie i z chęcią bym tam zamieszkała. Kto wie, może kiedyś się to uda:)

Nie mam zbytnio porówania Berlina z innymi miastami Niemieckimi, ponoć na południu jest lepiej, ale jeśli mam porównać to miasto do Warszawy to napewno na korzyść Berlina. Gdybym miała wybierać gdzie chcę mieszkać to zdecydowanie była by to Niemiecka stolica;)

 

 

 

 

Ocena Kraju: 6/10

21:46, patilove89 , Niemcy
Link Dodaj komentarz »
Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę