sobota, 03 marca 2012
Sen o Dubaju...

Znajduję się w dziwnym miejscu, z początku nie wiem gdzie jestem, wiem tylko , że jest bardzo gorąco, idę z grupą, prawdopodobnie jest to grupa wycieczkowa, obok mijam przenajróżniejsze budynki w różnych kształtach, małe, dużo, architektura i nowoczesność aż pije w oczy.

Rozglądam się na wszystkie strony, podziwiam, czuję się jakbym przeniosła się do przyszłości, przede mną wyłania się ogromny budynek, tak wysoki, że nie widzę jego końca... teraz poznaję Burj Dubaj...Jestem w Dubaju.

 

Tak...marzy mi się. Chciałabym zobaczyć to wspaniałe miasto, najwyższy budynek na świecie, 7* hotel i sztuczną plaże w kształcie palmy.

 

Czym jeszcze zachwyca Dubaj?

 


czwartek, 01 marca 2012
Na 60dni przed podróżą...

Tak, znów zaczyna się gorączka podróży. Tak, już kupiłam kapelusz i stroje kąpielowe, wymieniłam zł na $ i odłożyłam ciuchy, które będą miały zaszczyt gnić na Malediwach przez 11dni.

Tak błękitna woda, biały piasek, palmy, czego chcieć więcej?

Zastanawia mnie czy jednak te 11dni to nie za długo? Na wysepce, która można obejść w 40min nie sądzę iż będzie jakaś rozrywka.

Mam nadzieję, że choć raz pojadę...ym popłynę do stolicy lub na jaką zamieszkała wyspę, zobaczyć jak żyją ludzie i czy są szczęsliwi, że mieszkają na jednych z najpiękniejszych wysp na świecie.

Lecę liniami Qatar airways, ponoć niezłe linie, więc cieszę się, że będę miała okazję z nimi lecieć.

Przesiadkę mam w Doha, więc jeśli będę miała odrobinę szczęścia i miejsce przy oknie, po powrocie wrzucę zdjęcie miasta z lotu ptaka.

 

A tak wygląda trasa na maj:


 

piątek, 24 lutego 2012
A jednak Grecja, A jednak Rodos.

To była ciężka decyzja, cały czas miała być chorwacja (jak zwykle) przecież co roku jeżdzę do chorwacji, tyle że palcem po mapie, potem przeszło na wyspy greckie,  może Korfu, może Rodos, może Zakynthos, no i miał być Zakynthos, wybrałam miejscowość, wybrałam hotel, nawet wycieczki na które pojadę. Ale coś nie grało, coś nie pasowało, dobra niech będzie Egipt... fajnie nurkowanie, może znów piramidy i....50 stopni, o nie! Nie w lipcu. Więc ostateczną decyzją stała się wyspa RODOS! tak RODOS, mam nadzieje, że po Krecie, chociaż ta wyspa Grecka mi się spodoba, i tak wylot 23.07 z Poznania, 7dni! 

 


czwartek, 16 lutego 2012
Po holendersku...

W DRODZE...I znów przedemną 12h jazdy busem! To jedna z moich znienawidzonych sposobów przemieszczania się. Postoje, zbierania ludzi trwa wieki i ciągnie się godzinami. Samolot szybko sprawnie, wc,filmy, jedzenie, tylko widoki za oknem monotonne.Pociąg moża wstać rozprosotwać nogi, ale czasem za zimno a czasem za gorąco, autokar...masa filmów na zabicie nudy, można wstać ale na chwilę, wc czasem czynne czasem nie, ale bus...montotonne gapienie się w szybe przez tyle godzin staje się męczące.
"Kiedy skończącą się w końcu te Niemcy" ?! na znakach tylko Hannover to Hannover tamto i końca nie widać. Jak tylko chciałam zadać kierwocy standardowe pytanie "a daleko jeszcze?" gasił mnie spojrzeniem jak jeszcze nie skonczyłam zdania odpowiadając krótko "nawet nie pytaj" co utwierdzało mnie tylko w fakcie, że do Holandii jeszcze daleko.

HOLANDIA- od Amsterdamu, który opisywałam wcześniej, inne miasta dużo się nie różnią. Domki przypominają te w Anglii, z czerwonej cegły, liczne centra handlowe i coffieshoopy. Ceny...drogo ogólnie, nie raz można trafić na ciekawe promocje jak to wszędzie.
Odwiedziłam miasta Terenauzen, Goek, w Terenauzem byłam już wczesniej we wrześniu, Goek znajdowało się dalej od mojego miejsca zamieszkania ale i podobało mi się bardziej, było większe i miało większe centrum handlowe;)

Biervliet w którym mieszkam jest bardzo spokojne, można powiedzieć nawet "opustoszałe" strasznie tu cicho i na ulicy prawie w ogóle nie widac ludzi. Co drugi dom jest do wynajęcia. Wioska mała z jednym sklepem, w cetrum znajdował się zamarznięty staw gdzie miejscowi śmigali na łyżwach...

 


14:12, patilove89 , Holandia
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lutego 2012
;)

Malediwy za 83dni, a tymczasem Holandia:) Jeśli zobaczę coś ciekawego to na pewno wrzucę tutaj, a dla rozgrzania atmosfery wrzucam nutkę;)

 

czwartek, 12 stycznia 2012
Reisepläne

2012 ma być ciekawy…i nie dlatego, ze koniec świata, tylko ze względu na wyjazdy, które mam zaplanowane.

Nie wszystko z mojej mapki wypali, wiem już teraz, coś się tez zmieni.

Podróżowanie zaczynam od Malediw, Malediwów… jakoś tak.

Start  30.Kwiecień, 11 dni… tak, tylko 11 dni, a więc majówka po raz drugi na egzotycznej wyprawie ahh (wspomnienie Dominikany).

Dominikana była pewnym można powiedzieć „przełomem” w moim podróżowaniu, myślałam, że wiele już widziałam, w wielu krajach byłam, ale to co zobaczyłam, co zwiedziłam „tam” wywołuje u mnie ciarki do tej pory (i nie, nie przesadzam).

No ale wróćmy do 2012, po Malediwach będzie czas na wakacje, a więc jeden wyjazd OBOWIĄZOWY.

Myślałam nad Chorwacją, ale ze względu na to, że M. ma tylko tydzień do dyspozycji, myślę nad czymś „greckim” Rodos, Korfu może Zakynthos. Jeszcze nie wiem, jest czas by się zastanowić… to plany na koniec lipca początek sierpnia.

Dalej mamy wrzesień, dokładnie 5.09 kierunek Okucular, czyli po raz drugi na tureckiej ziemi.

No i myślę o Kenii, Kenia na grudzień, jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli. Safari rzecz jasna obowiązkowe!


Chciałabym już pakować manatki i ruszyć w drogę!


 



,,Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie.’’

czwartek, 05 stycznia 2012
Plany 2012

 

Cele na 2012, nie wiem czy uda się ziścić każdy , cel A już zabkukowany, cel B w realizacji, a reszta będzie jak będą finanse i czas:)

środa, 28 grudnia 2011
a w wolnych chwilach....:) marzę...

poniedziałek, 26 grudnia 2011
Malediwski raj...

Tak jak obiecałam postaram się polecieć w miejsce, które wygra w sondzie, wygrały Malediwy. Jak dotąd Malediwy były miejscem w które chciałam polecieć na końcu. Czemu?

Zawsze myślałam, że jak będę w takim pięknym miejscu  to już później , żadne miejsce nie będzie mi się podobać bardziej… że jak zobaczę raj, to coś najpiękniejszego to jak zdołam później zachwycać się innym krajem?

Dominikana jest piękna, a mówią, że jest ona tylko  „przedsmakiem” prawdziwego raju, raju malediwskiego, raju kilkudziesięciu wysp położonych tylko 1 m n.p.m, wysp , które w przyszłości mogą przestać istnieć.

 

Po obejrzeniu S.O.S dla świata, gdzie pokazane były właśnie „moje” rajskie wyspy,  uświadomiłam sobie, że za parę lat tych wysp może po prostu nie być. Nie umiałabym żyć myślą, że tak długo czekałam na ten wyjazd, że zostawiłam sobie go na tzw„koniec” a potem realizacja jego byłaby nie możliwa, bo nie byłoby już gdzie jechać. Także nie ma co odkładać i zostawiać na „później” tylko realizować marzenia i żyć na 100% bo jak nie teraz to kiedy???

 

 

Prawdopodobnie będę tu---->

 

Przewidywany termin: Kwiecień/Maj 2012 

środa, 07 grudnia 2011
:)

Które miejsce wygra w sondzie, tam postaram się poleciec w 2012 :)

I dodac obszerna recenzje;) 

Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę