czwartek, 09 sierpnia 2012
Rodos-wyspa słońca.

W chwili gdy koła samolotu uderzyły o płytę lotniskową na Rodos, całkowicie nie wiedziałam czego się spodziewać. Grecja nigdy nie kojarzyła mi się dobrze, w sumie to nigdy nie chciałam tu przyjeżdżać, mimo to dlaczego wybrałam Rodos?Dlaczego wybrałam wyspę, która w żaden sposób nie zaciekawiła mnie nigdy wcześniej?

 

 

 

 


Wczasy wybierałam jak zwykle z przynajmniej półrocznym wyprzedzeniem.Kompletnie nie wiedziałam czego chce od wakacji 2012, po Malediwach jedna myśl, która mi się nasuwała to, że nie ma piękniejszego miejsca-fakt.Ale zawsze jest coś innego, coś odmiennego co mimo wszystko warto jest zobaczyć.
A Rodos...Rodos pozytywie mnie zaskoczyło.
Przeglądając jak zwykle setki ofert, ciężko było podjąć właściwą decyzje, Co właściwie chce zobaczyć ?Większość miejsc już widziałam, więc z wczasów (w względnej cenie) nie miałam zbyt dużego wyboru.
Że czas przyszedł na wyspy greckie, w sumie wiedziałam już pod koniec lutego, ale długo jeszcze zwlekałam z wyborem. Mój wybór leżał między Zakynthos, Rodos i Korfu.

Jednak zdecydowałam się na najpopularniejsza wyspę wśród tych trzech.Po zapisaniu się, na jakiś czas zapomniałam o tym wyjeździe, żyłam jak to mówią "szarym codziennym życiem". Jednak czym bardziej zbliżał się czas wyjazdu, tym bardziej starałam się coś dowiedzieć na temat wyspy na której mam spędzić 7 cudownych dni!Kupiłam przewodnik o Grecji i mimowolnie kartkowałam strony w poszukiwaniu interesujących rzeczy na temat Rodos.
Gdy w końcu nadszedł oczekiwany 23.lipca spakowana, zwarta i gotowa ruszyłam na lotnisko Ławica skąd mieliśmy razem z M. wybrać się na wczasy.Wyjazd z biura Grecos Holiday mogę na prawdę polecić, wg.mnie bardzo dobre biuro.
Hotel Evi, mimo 3*, był myslę, że ok. Oprócz pokoju, który nie zbyt mi się podobał, wszystko było bardzo fajne, od basenów, przed drinki aż po jedzenie.

 

 

Mimo, że wyspa jest Grecka, leży nie całe 3h lotu samolotem od Polski, wczasy na niej były dosyć drogie, porównując oferty do np.Egiptu, Turcji czy Tunezji, Rodos wypada drożej o jakieś 500-600zł na tygodniu. Mimo zamiast 5* Egiptu wybrałam 3* Rodos i byłam z tego zadowolona choć nie powiem, że nie tęsknie za tym arabskim krajem i afrykańskim klimatem.


Przed 7 dni nie ma zbytnio czasu żeby za dużo zwiedzić więc wybraliśmy się do serca wyspy, miasta Rodos, która niesamowicie mi się podobało, i trochę przypominało mi uroczą Lizbone;)Multum sklepików i zabytków na starym mieście zrobiło na mnie wrażenie, wyspa od jednej strony otaczana jest morzem śródziemnym (tam gdzie my byliśmy) a od drugiej morzem Egejskim(nieco bardziej niespokojnym).


Miasto Rodos ukrywa w sobie bogatą historię która dotyczyła pewnego Kolosusa, który niekiedyś stał na warcie w porcie w centrum miasta i który został zniszczony.

 



Oprócz głównego miasta, byliśmy tylko w water parku, żeby nieco zaszaleć na zjeżdżalniach wodnych,oczywiście na wszystkich nie zjechałam bo najprościej na świecie bałam się:) Kiedyś jeszcze jak byłam młodsza nie bałam się tych "ślizgawek", jednak z wiekiem ogarnia mnie przerażenie na sam widok nie mówiąc już o zjechaniu z którejś.

 

 

 

 

W planach mieliśmy jeszcze rejs statkiem, lecz z powodu mojej krótkiej choroby (za dużo słońca) musieliśmy zrezygnować tej wycieczki,a szkoda ponoć rejs odbywał się po pięknych zatokach. Gdyby nie żar lejący się z nieba pewnie pojechalibyśmy do także znanego miasta na wyspie-Lindos, ale na samą myśl zwiedzania w taki upał, pomysł ten średnio mi się podobał.
Miasto w jakim spędziliśmy 7dni nazywało się Faliraki i było to miasto tylko turystyczne. Pełno sklepików i klubów.
Centrum bardzo fajnie, zawsze coś się działo, a hotel nie był położony zbyt daleko od centrum i plaży więc spokojnie można było bez większego "wysiłku":) spacerować;)Szczególnie spodobało mi się Fish Spa , gdzie wkładało się stopy do akwarium a małe rybki objadały się moim naskórkiem:)Nie bolało- gilgotało:) Ale potem czułam jakbym dostała nowe stopy więc warto było.

 


Wakacje te były typowo wypoczynkowe, mało udało mi się zobaczyć, mimo wszystko Rodos spodobało mi się, kojarzyło mi się trochę z Majorką, w szczególności centrum Faliraki przypominało centrum L'Arenal.

Wyspę oceniam na 
8/10

cena:2200zl

hotel: Evi

7dni

15:31, patilove89 , Rodos
Link Dodaj komentarz »
Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę