środa, 14 lipca 2010
P.A


Świat nie kręci sie wokół mnie, to ja kręce się wokół świata.

 

 O mnie.

Można powiedzieć, że żyje od wakacji do wakacji.

Od dłuższego czasu jedyną rzeczą, która mnie uszczęśliwia to podróże. Czasami siedząc w domu i ucząc się do kolejnego egzaminu czuję, jak życie umyka mi między palcami. Coś tracę...czegoś nie mogę zobaczyć, coś właśnie dzieje się na świecie, a mnie to po prostu omija!

Mam milion planów na przyszłość, planów, które wciąż się zmieniają, raz  chcę być Stewardesą, raz chcę wyjechać do Stanów, mogłabym być też przewodnikiem bądź pilotem wycieczek

 

Jednak moim największym marzeniem jest podróż przez USA, od Nowego Jorku do San Francisco. Najlepiej wypożyczonym autem, nocleg hostele, byle najtaniej.

Zrobię to spełnię swoje marzenie, wiem, że kiedyś nadejdzie taki czas gdy rzucę wszystko i wyjadę…



 

A jak to się zaczęło?

Od małego pamiętam jak mama, ciągnąc mnie za ręke wsadzała do pociągu. Gdzie jedziemy?
Góry czy morze, klilka godzin, nie wiedziałam gdzie dokładnie jedziemy, byłam na tyle mała, że nie interesowało mnie to jeszcze. Ale lubiałam to, brać swój mały plecaczek wsiąść do pociagu i ruszyć przed siebie. Najczęsciej jeżdzliśmy w góry do rodziny,

 

Gdy miałam 8 lat, wybraliśmy się do Danii, co to i gdzie to zastanawiałam się,  nie miałam pojęcia, ale pamiętam ten uśmiech, który towarzyszył mi wchodząc na statek, gdzieś płynę, gdzieś przed siebie...

W wieku 10 lat pojechaliśmy do Włoch, 24h autokarem co to dla mnie. Już wtedy wiedziałam co to Włochy, trochę zaczęłam się interesować.
Byliśmy wtedy w Rzymie, dość dużo pamiętam, więcej niż z Danii.
Pamiętam Fontanne Di Trevi do której zamiast wrzucać, wyciągałam pieniądze, widziałam też koloseum, bazylikę, schody hiszpańskie.


Od 13 roku życia zaczełam regularnie co roku jeżdzić na kolonie później na obozy. Najpierw po Polsce dla obeznania. Później zaczeły się podróże dalsze, za granicę.
Co takiego pięknego jest za granicą?
Otóż wszystko.
Staram się przechwycić do pamięci wszystkie obrazy, którę widzę.

***


Gdy wysiadam z samolotu, czuję zawsze klimat kraju, w któym jestem,  jego ciepło, nie wiem jeszcze co się za nim kryje. Czy mi się tu spodoba?
Zawsze się podoba. Stawiam nogę na innej ziemi, rozglądam się po lotnisku, podjeżdza autokar zabiera mnie do hotelu, w autokarze nie śpie, obserwuję, zachwycam się widokami, tak jakbym chciała zatrzymać czas i patrzeć na te piękne krajobrazy trochę dłużej niż jest mi to dane.

 


Podróż sprawia, że nie można o niej zaopomnieć, wracając do domu,  przeglądam zdjęcia, wspominam. Nie mogę wymazać z pamięci choć najdrobniejszego elementu, bo każdy element jest ważną częścią wyprawy.
Najgorszy jest ten czas, który trzeba odczekać aby móc znów wzbić się w górę  i polecieć gdzieś przed siebie.

Każdy kraj jest piękny, każdy oferuję nam coś pięknego do zobaczenia, posmakowania, w każdym jest magia i tajemnica, którą chciałabym poznać i zapamiętać do końca życia.



P.A

 

18:15, patilove89 , .P.A
Link Dodaj komentarz »
Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę