niedziela, 18 lipca 2010
Kreta

Kreta-Wyspa słońca, bogów i oliwek.

 


 

 

Kreta 2009.


Tygodniowe wczasy z rodzinką na Krecie.

Lotnisko Ławica->Poznań. Autkiem do Poznania, 2h odprawy i ruszamy na wyspę słońca.

Siedziałam z babcią w samolocie, cieszyła się podziwiając piękne widoki zaa okna samolotu. Wszyscy lecieli pierwszy raz. Mama się bała, ma lęk wysokości.

Ja nie, lubię latać.



Miejscowość w której byliśmy to Kokkini Hani, w sumie taka średnia, cicha, było rozrywek dla turystów.

Plaża tylko w niektórych miejscach przy hotelach była posprzątana.

W innych miejscach było nie ciekawie, ale za to nadrabiała woda:)

Była cudownie czysta.


 

W ciągu 7 dni udało nam sie wyskoczyć do Aqua City. Zjeżdzalnie wodne to co lubię, raczej tylko z tatą, bo mama i babulka się bały.

 

Jeśli chodzi o zwiedzanie to dużo nie zwiedziliśmy, raczej to były bardziej wczasy nastawione na plażowanie.

Jeśli chodzi o Greków, to dziwny troche naród, siedzą całe dnie pod domami i nic nie robią. NIe chciałabym tu mieszkać, nie dobre jedzenie i te wstrętne oliwki.

Nad basenem było fajnie.

W sumie sama Kreta tyle co jej widziałam średnio mi się podobała, oczywiście nie mówie ze było źle, bo każdy kraj ma do zaoferowania coś innego. Jednak syf na ulicach był potworny ale to tyczy się nie tylko wyspy greckiej ale także Tunezji czy Egiptu.

Pogoda przez tydzień była wspaniała, słońce nie chowało się ani na chwile za chmury, było cieplutko więc spędzanie czasu na plaży była czystą przyjemnością. Jeśli chodzi jeszcze o hotel, to do pokoji nie ma się co przyczepić, czysto, codziennie sprzątane, okolica średnia była, niestety nie miałam okazji zwiedzić pobliskiego Heronissos ponieważ nikomu z moich towarzyszy nie chciało się jechać i byłam trochę uziemiona;)

Dzień w Dzień i tak zleciał tydzień. All inkl zrobilo swoje pora wracać:)

 

" Co to za miasto zatoka ulica rzeka
skała która rośnie na morzu nie prosi o nazwę
a ziemia jest jak niebo
drogowskazy wiatrów światła wysokie i niskie
tabliczki w proch się rozpadły
piasek deszcz i trawa wyrównały wspomnienia
imiona są jak muzyka przejrzyste i bez znaczenia"

Z.Herbert

 

 

 

Moja Ocena Wyspy: 5/10

 

 


Santorini

Cena: 120euro

Wycieczka całodniowa z Krety.


Grecja ma jeden wielki plus, tym plusem jest wyspa Santrini. Mityczna Atlantyda. Przepiekna. Pojechałam tam z mamą, reszta załogi została w hotelu i plażowała.

 

Wypływaliśmy w Heraklionu wcześnie rano, to było całodniowa wycieczka, płyneliśmy ok 3h, na wyspie byliśmy cały, dzień, odwiedziliśmy 2 głowne miasta na wyspie, było dużo czasu wolnego na zdjęcia i pamiątki. Wycieczka kosztowala 120euro na cały dzień, cóż mogę powiedzieć o tej wyspie?-Cudo! Przepiękne białe domki, śliczne uliczki, widoki zapierające dech...

 


"Santorini - mały archipelag pochodzenia wulkanicznego należący do Grecji. Santorini położona jest na Morzu Egejskim

Istniejąca przed ok. 1600 r. p.n.e. jedna wyspa została w wyniku silnego wybuchu wulkanu zatopiona (powstała jedna z największych na świecie kalder o średnicy 10 km), pozostały tylko jej boczne fragmenty stanowiące dzisiaj wyspy."

 


***

 


Moja Ocena Wyspy: 8/10

 

 

Koszty: 2000zł

Długość pobytu: 1tydz

Hotel: Cosman

Miejscowość: Kokkini Hani

21:02, patilove89 , Kreta
Link Dodaj komentarz »
Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę