niedziela, 18 września 2011
Piękno lazurowej Francji-Nicea.

O mieście nie napiszę dużo bo widziałam tyle co nic;] Byliśmy za to na przepięknej promenadzie, na lazurowym wybrzeżu gdzie widok był nieziemski. Piękna woda, kamienista plaża, widok na góry, żyć nie umierać, miejsce typowe na wczasy dla bogatszych, Aż się boję spytać ile kosztują tam noclegi w hotelach przy plaży. My nocowaliśmy kawałek od miasta, w formule 1, Francuzi nigdy nie zrobili na mnie pozytywanego wrazenia, jeśli chodzi o ludzi, dra się po francusku, nawet im na myśl nie przyjdzie żeby się wysilić i powiedzieć coś po angielsku, uważają chyba, że każdy przebywający w Francji umie ich język. No ale to miasto im się udało.

Gdyby nie to południowe wybrzeże to pewnie nie lubiłabym tego kraju w ogóle, Paryżu już totalnie zepsuł moje wyobrażenie o Francji.

Jak dla mnie to Nicea to osobny piękny kraj który nie ma nic wspólnego z paskudną Francja.



12:42, patilove89 , Francja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 września 2011
Paris again, czyli poraz drugi w francuskiej stolicy.

Do Paryża dotarliśmy dość późno ok. 24, spaliśmy w hostelu na obrzeżach miasta. Zakwaterowanie i prysznic przebiegły o dziwo bardzo szybko. Oczywiście bez krótkiej integracji u nas w pokoju się nie obeszło. Mimo zmęczenia posiedzieliśmy jeszcze do ok. 2 i spać bo rano czekało nas zwiedzanie miasta.

 

***


7:00 śniadanie no i w drogę. Po Paryżu poruszaliśmy się metrem. Na pierwszy ogień poszła katedra notre dame, gdy tylko ją zobaczyłam cofnęłam się o parę lat wstecz gdy po raz pierwszy byłam we Francji i stałam jak teraz przed katedrą podziwiając ją.

Patrząc na nią przypomina się bajka z dzieciństwa " Dzwonnik z Notre Dame".

Dalej Luwr… Nie było czasu aby stać i gigantycznej kolejki aby wejść do środka, z reszta byłam ja w środku kiedyś wiec nawet bym się nie pofatygowała żeby wejść tam po raz drugi. Z reszta kolejka która ciągła się była ogromna, nie wiem czy oglądaliście kiedyś film eurotrip był tam motyw z Paryżem i pokazana kolejka do Luwru, wiec uwierzcie mi to nie było przesadzone ten sznur ludzi jest jak najbardziej realny.


***

 

W następnej kolejności przeszliśmy się po polach elizejskich w stronę łuku triumfalnego.Mogłabym teraz powiedzieć fejsbukowo "Lubię to", ale czy lubić a podziwiać to to samo?


Łuk i Wieża Eiffa to dwie budowle które podobają mi się najbardziej w tym mieście, robią wrażenie. Pogoda nam nie dopisywała, co chwilę padał deszcz i było dość zimno, słońce wychodziło tylko czasem, rzuciło promienie i znów chowało się za chmurą więc deszcz jak najbardziej nam doskwierał.

Parę dni wcześniej:

Mama: zapakuj parasol, może ci się przyda.

Ja:no co ty mamo przecież jadę do Portugalii!

No właśnie ale nie przewidziałam ze przecież po drodze w trakcie zwiedzania może lunąć deszcz, no ale cóż. Zmokłam, ale przynajmniej zmokłam w Paryżu.

Przechadzając się wzdłuż ulic oprócz syfu można było czasami dostrzec coś ładnego, a może i nie?

 

***



Pod wieża Eiffla nie byliśmy, niby nie było czasu, byliśmy za to na tarasie widokowym, na wieżę Eiffla mogłabym patrzeć i patrzeć… żeby znajdowała się ona w innym mieście, bądź kraju, o jak fajnie byłoby wtedy patrzeć na nią….

 

Właśnie co do Paryża.

 Siedzę w autokarze, przez okno wpatrując się w budowle które mijamy, same szare i ponure budynki, czemu to miasto reklamowane jest jako miasto zakochanych? Guzik ma z tym wspólnego, Paryż można znienawidzić… czy go nienawidzę? Nie! Ale nie pałam do niego na pewno żadna sympatią, jak dla mnie jest za ponure, wręcz smutne doprowadzające do depresji. Byłam 2razy i 2 razy mi się nie podobało! Obym nie musiała oglądać tego miasta po raz trzeci.

Jakby miała oceniać sam Paryż dałabym 2/10 ale ze oceniam cały kraj a Francja ma jeszcze inne pięknie miejsca choćby na południowym wybrzeżu, to podnosi moja ocenę na korzyść Francji.

 

 

Ocena Paryża: 2/10

Ocena Francji: 6/10

18:36, patilove89 , Francja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 lipca 2010
Francja

Francja - kraj niezapomnianych wrażeń

 

Wybrałam się na wycieczkę z kuzynką. To byl 3-dniowy wypad do Paryża. Jechałyśmy całą noc autokarem.

Zakwaterowali nas w dość fajnym hoteliku, mieliśmy wykupione wyżywienie, ale widząc żabie udka i krawetki, podziękowałam.

Paryż, jak to duże miasto, znajdowało się w nim dużo zabytków. Nie pamiętam czy spodobało mi się to miasto, miało swój klimat, ale nigdy nie przepadałam za Francją, ale oczywiście cieszyłam się, że było mi dane zwiedzić stolicę Francji.


Nie mogłam doczekać się żeby zobaczyć wierzę Eiffla. Jakie zrobiła na mnie wrażenie? Otóż pozytywne. Choć myślałam, że na zywo jest wyższa,  nie rozczerowała mnie, lecz nie wiedziałam, że jest taka potężna. Stojąc pod nią czułam, jej ogrom, ja taka malutka...

 

Czas wolny na zrobienie pamiątkowych zdjęc z wieżą Eifla, w ramach wycieczki dostałyśmy bilety i mogliśmy wjechać na 2 piętro, z dołu wygląda ze wcale nie wysoko, lecz z drugiej strony przeciwnie! Wydawało mi się bardzo wysoko, a co dopiero musi być na samej górze? Wstęp na samą górę był dodatkowo płatny, dlatego tam nie byłam, chyba mi sie fundusze skończyły. A szkoda...

 

 

Jednym z fajniejszych zabytków, po wieży Eiflla oczywiście była Katedra Notre Dame. To jedna z najsławniejszych katedr na świecie.

W środku też była bardzo ładna, choć jak dla mnie wszystkie katedry w środku wyglądają tak samo:)

 

 

Zdjęcia nie są dobrej jakości, ponieważ są robione jeszcze zwykłym aparatem na klisze:)

I ostatni punkt wycieczki dla mnie ciekawy to łuk triumfalny i pola Elizejskie.

 

 

Oczywiście to nie był koniec wycieczki, dużo zabytków już nie pamietam, bo jak widać było to dawno:)

Francja sama w sobie nie jest jakimś super krajem przynajmniej dla mnie, może mało widziałam tam jeszcze? Paryż dość cieawe miasto, jest co zobaczyć. Mogłabym pojechać jeszcze raz i odświerzyć sobie pamięć i jeszcze raz zwiedzić to o czym zapomniałam:)

 

 

 

 

 

 

Moja Ocena Kraju: 5/10

 

14:04, patilove89 , Francja
Link Dodaj komentarz »
Następna planowna podróż: Dużooo nas było... Liczniki


...







How Well Do You Know Your World?


Wyświetl większą mapę